-
Wtorek, 31 stycznia 2012
-
[^memoryfive] BYLE NIE STYCZEŃ. Grudzień w sumie też był kiepski, ale styczeń przebił sobą wszystko :/
-
No i właśnie, niech już ten luty przychodzi szybciej, bo nie może już być gorzej :/
-
Miał być mecz. Skończyło się na męczeniu naczosów i piwa przy pierwszym "Ojcu chrzestnym", ale w połowie wymiękliśmy i w smutku idziemy spać.
-
[^anks] i to jest chyba jedno z ładniejszych #pokaelvorien, jakie mam :)
-
[^anks] na tych zdjęciach owszem! ^^
-
Nie, definitywnie, dziś wracam do domu, upijam się i tnę całe ciało na małe kawałeczki.
-
KUW\RRRWAAAAA MAAAAAĆ
-
I oczywiście wzięłam laptopa, nie sprawdziwszy, ile mi zostało baterii... a zostało jeszcze tylko na niecałe 2h :< #elvorienmarudzi #problemy_pierwszego_świata
-
[^elvorien] A jako że jestem dopiero pod koniec inkubacji w przeciwciele II-rzędowym, to jeszcze najmarniej z 2,5h tu sobie posiedzę :<
-
[^elvorien] 30min płukania, 1,5h w przeciwciele II-rzędowym, 30 min płukania, 1,5h w przeciwciele na falloidynę, 30min płukania.
-
Głóóód. A w związku ze zmodyfikowaną procedurą barwienia wygląda ono teraz tak:
-
Jezóóó. Idę. Zamarznę i umrę.
-
Żesz. Chyba będę przeziębiona. Nie chcę.
-
-
W sumie to dowolne organizowanie sobie czasu pracy jest ok, tylko żebym ja mogła to wszystko robić w domu...
-
Powinnam wyjść na uczelnię... ale i tak będę stała w ogromnym korku o tej godzinie, więc po co?
-
[^alquana] ojezujezu. Dla mnie tak trochę #fetysz_mężczyzn_z_pomalowanymi_oczami *_____*
-
-
Poniedziałek, 30 stycznia 2012
-
No to ja chyba #off, bo nie mam już żadnej weny do tej nauki...
-
I już nie pamiętam, jak to znalazło się w moim #4chan fap folderze... może lepiej O__o #bierzprysznicdlaszatana
-
Założyłam sobie konto na Filmwebie. I nagle ze zdwojoną siłą dotarło do mnie, ilu słynnych filmów nigdy nie oglądałam. #wstydliwewyznania
-
^anks dostała komputer i szaleje :D
-
Oraz z trzeciego egzaminu wpadło mi 4,5! No, ten nadchodzący luty chyba rzeczywiście będzie pełen dobra i przyjemności ^^
-
Jak miło. Pani z IIMCB odpisała w sprawie stażu, że jest możliwy! No to jeszcze tysiąc papierów do wypełnienia - i 2400zł wpadnie w wakacje ^^ #wielkieradości
-
Z racji przyjazdu matki w weekend zamierzam wykorzystać samochód i pozałatwiać wszystkie sprawy, których nie chciało mi się dźwigać :)
-
[^karincoma] ale mrożony, więc mogę nim komuś zrobić krzywdę :<
-
No a tymczasem... nabyłam dorsza, muszę coś z nim zrobić.
-
I mogę powiedzieć z czystym sercem, że MAŁE TARTY KAJMAKOWE Z ORZECHAMI z Auchan to totalna #gastrofaza! #omnomnom
-
Otóż o. #Pokaelvorien cząstkowe oraz #pokapierścionki ^^ #małeradości
-
Dziś za 34zł nabyłam nie jeden pierścionek, ale dwa, i jeszcze 3 pary kolczyków. Promocjaaaaa
-
Moja głowaaaa
-
#Człowiek_wiertarka, dawno cię nie słyszałam.
-
Niech już będzie ciepło :< Ja chcę wydłubać septum z nosa bardziej na stałe i nie martwić się, że mi gluty zamarzają... #elvorienmarudzi
-
Pulpit mówi, że minus piętnaście. Ja nie chcę.
-
-
Niedziela, 29 stycznia 2012
-
Usiłuję ogarnąć techniki robienia footjoba, ale po chwili umknął mi sens. Idę spać.
-
[^elvorien] meh... #pornkrastynacja w takim razie
-
Coś powinnam... ale nie chce mi się.
-
Nie mogę już czytać o tych wszystkich dzieciach z galaktozemią, skazą moczanową, i pierdylionem innych chorób, na które się umiera po miesiącu od urodzenia :/
-
[^sunam] jak to nie przepada, w podstawówce zasuwałam z różdżką i rzucałam zaklęcia :P a bluzkę owszem, tylko gdyby nie była biała :P
-
No ale przynajmniej wzięłam dupę w troki i napisałam pierwszego mejla w sprawie tych nieszczęsnych praktyk.
-
[^sunam] to strasznie słodkie, ale mi przysługuje tylko moje osobiste #ciachodnia ;)
-
Ciężki dzień. Padam, a tu pranie w pralce leży i paczy.
-
Idę, będę próbować się uspokajać sprzątaniem i nauką.
-
Albo może po prostu imploduję.
-
Coś czarno widzę swoje wyjście z domu dzisiaj. Zemdleję, zwymiotuję i dostanę krwawej biegunki. Naraz.
-
Dzień dobry, nerwy. J
-
[^elvorien] ...więc po raz kolejny zupełnie nieświadomie spieprzyłam sprawę, i dowiedziałam się tego długo po fakcie... Ech...
-
Czemu mam taki problem z dotrzymywaniem obietnic...? Drobnych dla mnie, a tu nagle okazuje się, że bardzo istotnych dla kogoś innego...
-



